Współpraca samorządu oraz przedsiębiorstw społecznych dla wielu wydaje się czymś zupełnie naturalnym. Niekiedy jednak trudno jest po prostu zacząć. Można skupić się na tym, że samorząd i przedsiębiorczość społeczna są sobie po prostu potrzebni. Byłoby to jednak zbytnie uproszczenie. Nie wszędzie, gdzie funkcjonuje przedsiębiorstwo społeczne taka współpraca następuje samoistnie. Należy powiedzieć więcej, że często nie jest to naturalny proces, który się sam zadziewa. Należy wykonać często metodyczną i konkretną pracę analityczną, żeby takie współdziałanie miało sens. Włożony wysiłek, w wzajemny proces poznawania się, daje często wymierne społeczne i ekonomiczne efekty. Sam proces ukazania możliwości przedsiębiorstw społecznych może ukierunkować kształt wzajemnych, sprzężonych interesów. W prostocie jest siła. Jeżeli wskażę mechanizmy inwestycji, które są dostępne tylko przedsiębiorstwom społecznym, to w samorządzie może otworzyć się nowa perspektywa patrzenia. Mogę inwestować tylko środkami samorządowymi, ale mogę współprowadzić proces inwestycyjny wraz z przedsiębiorstwem społecznym i rozszerzyć tym samym możliwości inwestycyjne. Zamiast realizować samoistnie pewne procesy mogę zastanowić się nad zlecaniem pewnych zadań PS. Nie jest to proces często romantyczny, ale opierający się na kalkulacji, co bardziej się opłaca. Często przedsiębiorczość społeczną przedstawia się z punktu widzenia wzniosłej funkcji jaką pełni, racjonalność i rozmowy z samorządami pokazują jednak, że wychodzą te działania, które się opłacają. Mogą się one opłacać społecznie, ekonomicznie bądź politycznie. Mechanizm opłacalności jest w tej relacji jednak kluczowy. Jednym z elementów opłacalności jest np. łączenie możliwości finansowych świata samorządowego i świata przedsiębiorczości społecznej i nie ma co się na taką prawdę obrażać.
Nad relacją należy pracować - samo nic się nie zadzieje
Niekiedy pewnym procesom należy pomóc. Same z siebie nie zaistnieją. Należy nadać im odpowiedni bieg i spowodować, że dwie strony spotkają się razem. W tym procesie bardzo ważną rolę powinny pełnić Ośrodki Wsparcia Ekonomii Społecznej. Jedną i drugą stronę trzeba sobie wzajemnie przedstawić. Jeśli prezes czy prezeska danego przedsiębiorstwa społecznego nie ma odpowiedniej siły przebicia, to warto udać się po pomocy do OWES. Tutaj kluczowa jest wiedza, w jaki sposób przedsiębiorstwa społeczne mają odnajdywać się i jaką rolę pełnić. Diagnoza potrzeb środowiska lokalnego, to zawsze punkt wyjścia do bardziej skonkretyzowanych rozmów. Prozaiczne, ale jednocześnie bardzo skuteczne jest to, w jaki sposób jesteśmy przygotowani do rozmów i czy trzymamy się zasady „win-win”. Jeśli oczekuję od strony pewnych profitów, to sam takowe muszę wnosić. Nie może być tak, że osoby zaangażowane w budowanie przedsiębiorstwa społecznego przychodzą z propozycją jednostronnych korzyści. Taka relacja długo nie przetrwa. Oczywiście są odstępstwa od reguły. Zdarza się sytuacja, gdy po drugiej stronie stołu mamy bardzo świadomego samorządowca, któremu zależy na aktywizacji środowiska lokalnego, reintegracji i oddaniu wartościom społecznym. Przyglądając się statystykom, nie jest to jednak regułą. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem będzie proponowanie korzyści. Nie ma w tym nic złego, że stajemy się przedstawicielami handlowymi, a w ręku trzymamy mocne opcje. Należy się tego nauczyć i negocjować na twardych danych. To właśnie odpowiednia diagnoza problemów.
Odpowiednia diagnoza problemu to podstawa
Dobrym wstępem do rozmów jest zapoznanie się w ramach obszarów, które najczęściej nastręczają pewnych trudności samorządom. W zależności od sposobu rozwiązywania owych problemów warto przyjrzeć się tym, w których przedsiębiorstwa społeczne radzą sobie najlepiej:
- Usługi opiekuńcze
- Działalność żłobków i przedszkoli
- Odbiór i zagospodarowanie odpadów
- Prace komunalne
- Prace remontowe
- OZE
- Żywienie w szkołach
To oczywiście tylko przykłady i stanowią one preludium do diagnozy i zorientowania się przede wszystkim na tym, co należałoby w danym samorządzie poprawić. Nietrudno jest proponować produkt, którego jest dużo na rynku, ponieważ widać już doskonale jaki on jest, jak jest spięty i na co klient zwraca uwagę. Zdecydowanie trudniej jest wdrażać coś innowacyjnego, coś co zmienia reguły gry i co staje się pewnym nowym otwarciem, być może na nową jakość, ma lepszą cenę, a w innym wypadku rozwiązuje problem lokalowy, czy problem deficytu inwestycyjnego. Obszar zakotwiczenia rozmów może być w różnych miejscach inny, jednak charakteryzuje go coś wspólnego, co daje perspektywę sukcesu. Jest to mianowicie propozycja rozwiązania dotychczas nierozwiązanego problemu.
Przykład 1
Samorząd od dłuższego czasu boryka się z problemem monopolu w zakresie odbioru odpadów. Ceny odpadów okresowo systematycznie rosną. Jednocześnie pojawia się wiele informacji o nienależytym sposobie wykonywania usług. Do samorządu co chwilę wpływają skargi dot. zatrudniania osób u danego wykonawcy. Płacone jest niskie wynagrodzenie, firma jest daleko spoza regionu, nie ma kontroli nad procesem i do tego nie wykonuje należycie zleceń.
Co możemy rozważyć?
Można spróbować podejść do analizy opłacalności delegowania takiego zadania przedsiębiorstwu społecznemu, które za pomocą zamówień in house (jeżeli będzie założone przez dwie samorządowe osoby prawne) przejmie wykonywanie określonego zadania, pod większym nadzorem samorządu. Dodatkowym profitem będzie stosowanie zasady odpowiedniej przedsiębiorstwu społecznemu, czyli braku podziału zysku, odpowiedzialność za pracowników, reintegracja społeczna i zawodowa itd.
Korzyści:
- Możliwość uzyskania wsparcia doradców OWES w pracy nad procesem
- Możliwość uzyskania dotacji dla powstającego podmiotu
- Możliwość stosowania narzędzi odpowiednich dla przedsiębiorstwa społecznego, w tym refundacji składek ZUS
- Możliwość realizacji wspólnych projektów społecznych
- Wsparcie zatrudniania osób zagrożonych wykluczeniem społecznym
- Podmiot działający pod kontrolą JST
- Złamanie monopolu śmieciowego
- Obniżka kosztów obioru i zagospodarowania odpadów
Przykład 2
Samorząd boryka się z problemem wysokich opłat pobytu osób starszych w domu pomocy społecznej. Dodatkowo w procesie rozmów uzyskujemy informację, że w danej gminie znajduje się odremontowany budynek szkoły, ocieplony, ale ze względu na topniejącą ilość urodzeń, szkoła „zakończyła swój żywot”.
Co możemy rozważyć?
Grupa inicjatywna (liderzy zgromadzeni wokół celu tworzenia PS) proponuje założenie przedsiębiorstwa społecznego, które zorganizuje Dzienny Dom Opieki.
Korzyści:
- Możliwość uzyskania wsparcia doradców OWES w pracy nad procesem
- Możliwość mniejszych opłat niż na DPS spoza regionu
- Pozostawanie osób starszych blisko znajomego środowiska codziennego funkcjonowania i w otoczeniu bliskich osób
- Kooperacja z podmiotem, który w przyszłości może wdrażać nowe rozwiązania tj. np. wiązki usług społecznych (programy finansowane z zewnątrz, dedykowane PS (przedsiębiorstwom społecznym), a służące poprawie jakości świadczonych usług
- Zaadoptowanie budynku do celów społecznych, budynek nie marnieje, nie niszczy się – nadana zostaje mu nowa funkcja społeczna i gospodarcza
- Zatrudnienie znajdują osoby z regionu
Przykład 3
Od jakiegoś czasu w Gminie borykano się z wyborem wykonawców do prac drogowych. Ich dotychczasowi zleceniobiorcy „pogrywali” z terminami oraz z pracami dodatkowymi. Sytuacja stała się na tyle trudna, że budżet na drogi pęczniał każdego roku. Ciężko samorządowi było egzekwować prace, które trzeba było wykonać „na już”, interwencyjnie. Rosnące koszty, brak innych oferentów. Ta sytuacja ogólnie jest interpretowana w tym obszarze jako trudna.
Co możemy rozważyć?
Można rozważyć powołanie przedsiębiorstwa w obszarze prac związanych z naprawą dróg, być może dobrym rozwiązaniem będzie powołanie takiego przedsiębiorstwa przez samorząd. Istnieje przecież możliwość zaangażowania dotacji na taki cel i tym samym zakup porządnego sprzętu do działań. Złamanie swoistego monopolu, dyktatu cen i często nieuczciwych warunków może stanowić swoistą zachętę do takiego kroku. Jeśli dodamy do tego rozeznanie, iż na rodzimym rynku jest grupa osób, która takie prace mogłaby wykonywać, będąc zatrudnionymi w przedsiębiorstwie społecznym, to powstaje już nie tylko szansa, ale i plan.
Korzyści:
- Możliwość uzyskania wsparcia doradców OWES w pracy nad procesem
- Możliwość uzyskania dotacji dla powstającego podmiotu – zakup sprzętu
- Możliwość stosowania narzędzi odpowiednich dla przedsiębiorstwa społecznego np. klauzul społecznych
- Budowanie parku maszynowego do wykonywania prac interwencyjnych w tym obszarze
- Zatrudnienie osób, w tym defaworyzowanych na rynku pracy
- Budowanie potencjału lokalnego i możliwość otwarcia się na rynki gmin ościennych
Współpraca pomiędzy partnerami, o których stanowi ten tekst jest jak tytuł tego rozdziału wyzwaniem, ale i koniecznością. Jest to wyzwanie, ponieważ wymaga od obu stron gotowości na zmianę i wzajemne uczenie się. Z kolei jest koniecznością, bo połączenie tych dwóch struktur daje najlepsze efekty w określonych warunkach. Jeżeli są jakieś zadania w JST, które należałoby ulepszyć, jeżeli jest jakieś wyzwanie, które rodzi zbyt duże koszty ekonomiczne, bądź społeczne, to jest to szansa na rozpoczęcie procesu analizy i diagnozy, a być może i wdrożenia rozwiązań opartych na zasadach przedsiębiorczości społecznej. Bo docelowo najważniejszym połączeniem tych dwóch potrzebnych sobie światów jest świadczenie usług, które najlepiej służą lokalnej społeczności. Kooperacja jest możliwa, czasem trudna, a niekiedy niemożliwa. Warto rozpoznać, jak jest … Jednym z najczęstszych błędów jest zbyt szybkie zniechęcanie się. Diagnoza musi potrwać jakiś czas, niekiedy diagnozujemy w latach. Takie sytuacje również mają miejsce, gdzie proces przygotowania do powstania podmiotu trwał 2 lata, a czasem więcej. Sytuacja sytuacji nie jest równa. Są jednak takie przypadki, kiedy nie warto powoływać w danym miejscu przedsiębiorstwa społecznego. Jest tak, kiedy dane usługi naprawdę realizowane są dobrze w obecnej formule. Nie ma przesłanek ani ekonomicznych, ani społecznych do zmiany. Wtedy nasza misja jest skazana na porażkę. Po co zmieniać coś – co działa? Lepiej skupić się na tych cechach charakterystycznych, które wymagają poprawy i stanowią wyzwanie. Wtedy negocjacje często nabierają tempa. Na koniec warto wskazać jeszcze zagrożenie, które w trakcie wzajemnego zbliżana się może się pojawić. Jest to nic innego jak niekorzystne wykorzystanie przedsiębiorstwa społecznego w interesie tylko samorządowym. Takie zagrożenie pojawia się wtedy, kiedy zlecenia nie są dostatecznie dobrze skalkulowane, kiedy samorząd za wszelką cenę stara się na PS zaoszczędzić, nie bacząc na jego sytuację ekonomiczną. Wtedy musimy pamiętać, że negocjacje zawsze są dwustronne i na takie rozwiązania zgadzać się nie trzeba, a nawet nie wolno. Reasumując warto zakończyć tezą – WARTO WSPÓŁPRACOWAĆ – WARTO! - ALE TYLKO WTEDY, KIEDY OBIE STRONY SĄ WYGRANE.

Aby przeczytać więcej, zaloguj się lub zarejestruj konto Freemium.

