Przejdź do treści
Banner informacyjny logotyp FERS,,RP, UE, logo projektu SAMOES

Jak zaczęliśmy sprzedawać za granicą – doświadczenia Fundacji GraTy

  • $ Strona główna
  • $
  • Jak zaczęliśmy sprzedawać za granicą – doświadczenia Fundacji GraTy

Jak zaczęliśmy sprzedawać za granicą – doświadczenia Fundacji GraTy

29 marca 2026

Fundacja GraTy to nietypowe połączenie pasji do gier z misją społeczną – prowadzimy zajęcia i tworzymy rękodzieło, aby wspierać młodzież i osoby zagrożone wykluczeniem[1]. Jak wielu społeczników, stanęliśmy przed wyzwaniem zdobycia środków na nasze działania. Postanowiliśmy spróbować sprzedaży naszych produktów na rynkach zagranicznych. Poniżej dzielimy się naszą historią – od pomysłu, przez pierwsze sukcesy i porażki, aż po kluczowe lekcje, które wynieśliśmy z tego procesu. Wszystko to w formie opowieści, która – mamy nadzieję – zainspiruje i przygotuje innych do podobnej przygody.

Decyzja o wejściu na zagraniczne rynki dojrzewała w nas stopniowo. Z jednej strony mieliśmy unikatowe produkty (ręcznie szyte pluszaki i gadżety) oraz przekonanie, że nasza historia i misja mogą zainteresować ludzi nie tylko w Polsce. Z drugiej strony, polski rynek bywa ograniczony pod względem popytu i cen. Dostrzegliśmy, że za granicą klienci są skłonni zapłacić więcej za oryginalne rękodzieło z misją, co dla nas oznaczało szansę na większy zysk wspierający fundację[2].

Ponadto, platformy sprzedażowe umożliwiają dziś dotarcie do globalnej społeczności klientów niemal bez barier. Zaletą serwisów typu Etsy jest właśnie dostęp do międzynarodowych odbiorców – polscy twórcy mogą być konkurencyjni cenowo dla zagranicznych klientów, a jednocześnie osiągać lepsze marże niż na rynku krajowym[2]. Ta perspektywa przekonała nas, że warto spróbować.

Podsumowując, wybraliśmy sprzedaż zagraniczną, bo:

  • Mamy coś wyjątkowego – nasze produkty i wartości mogą trafić w niszę globalną.
  • Szansa na większe przychody – różnice w sile nabywczej pozwalają uzyskać wyższą cenę za produkt[2].
  • Dywersyfikacja rynku – uniezależnienie się od wahań lokalnego popytu poprzez dotarcie do klientów z innych krajów.

Kiedy zapadła decyzja „spróbujmy za granicą”, trzeba było ustalić jak to zrobić od strony praktycznej. Nie mając dużego budżetu ani doświadczenia w międzynarodowym e-commerce, postawiliśmy na platformę Etsy – globalny marketplace dla rękodzieła. Założenie konta okazało się proste, choć wymagało przygotowania wszystkiego w języku angielskim. Musieliśmy opisać naszą fundację i produkty tak, by były zrozumiałe i atrakcyjne dla obcokrajowców. Wykorzystaliśmy naszą historię i wartości jako element wyróżniający ofertę (co później przyciągnęło klientów lubiących kupować z sensem, a nie tylko dla samego produktu).


Aby przeczytać więcej, zaloguj się lub zarejestruj konto Freemium.